
Drodzy Ludzie!
Jacy Wy jesteście pojebani!
Czasami mam wobec ludzi obojętne zdanie. Czasami jestem na nich wkurwiona. Czasami mam ich dość. Ale jakoś ostatnio stwierdziłam, że są śmieszni. Ich życie i sposób bycia w większości wygląda komicznie. Naprawdę komicznie. Szczególnie życie hipokrytów i egoistów. Myślą, że wywyższając się stają się zajebiści. A są zabawni. Albo kiedy myślą, że bycie wrednym to sztuka. Wrednym potrafi być każdy. Naprawdę każdy. Jedni bardziej inni mniej. Ale spróbujcie być miłym? Tak naprawdę miłym bez tej ironii i uśmieszków. I jak? Dalej tak łatwo? Są jeszcze Ci którzy na wszystko narzekają. Tak całkowicie na wszystko. Co najlepsze - im mniej istotna lub zwyczajna rzecz tym więcej powodów do narzekania! Ludzie! Nie istnieje coś takiego jak pozytywna strona? Sami się nakręcacie i zarażacie tym innych. A to naprawdę nie jest takie trudne - znaleźć pozytywny aspekt dnia i się nim cieszyć. Znaleźć coś co przyniesie wam radość. Serio lubicie się tak zamęczać?
Boże… Zachowuje się jak opętana optymistka. Ale to serio leżało mi na sercu i jakoś mi lepiej jak to napisałam.
Jeżeli ktoś to przeczyta i stwierdzi, że to co pisze jest śmieszne, niezrozumiałe, żałosne czy jakiekolwiek inne to pewnie jest przykładem którejś z opisanych osób.
Patrzenie na was jest zabawne.
Głowa boli ale za to zdam z Chemii i krtk z Histroii dobrze poszła.